* Oczami Loli *
Od dawna nie mogłam się doczekać wyjazdu na Obóz Harcerski.
Jak zawsze na wakacjach wstałam o 8 ...ileś tam, żeby pojeździć na rolkach - w końcu trzeba dbać o ciałko. Ubrałam bluzę, shorty i poszłam do kuchni ;]
Ups !Szok , szok, szok. Zatkało mnie. Na stole kuchennym leżała mama w rozpiętej koszuli, a tatuś na niej.
Musiałam to jakoś przerwać, żeby zjeść śniadanie.
- Yhm. Siemka wszystkim - zaczęłam zasłaniając oczy dłonią.
- O kur.. - zaklnęła mama, spychając tatę i zapinając guziki prześwitującej koszuli.
Minęło jakieś 10 min. zanim doszłam do siebie po tym widoku ...
- Czy wy nie powinniście być w pracy o tej godzinie? - zapytałam wyjmując mleczko płatki kukurydziane.
- Tak, kochanie. Ale chcemy się z tobą pożegnać, w końcu wyjeżdżasz na dwa tygodnie.
- Aż two tygodnie spokoju - pomyślałam uśmiechając się do siebie .
- Ach tak. Tylko zamiast mną zajmowaliście się tutaj ...sobą. Hallo tu się je!!! - przypomniałam.
- A co ty taka odszczekana jesteś? -rzucił szybko ojciec robiąc sobie niedietetycznego tosta.
- Hm. No w końcu jestem waszą córeczką - odpowiedziałam śmiejąc się.
- Właśnie o tym chcieliśmy z tobą porozmawiać .
- Ale, że o czym? - zapytałam udając, że nie wiem o co chodzi.
- O ... miłości -powiedział szybko ojciec.
- Aha, nom słucham - powiedziałam udając obojętną, ale z trudem powstrzymywałam śmiech.
- Masz prawie 17 lat, gdybyś na obozie poznała jakiegoś fajnego chłopaka i ...nie pohamowalibyście się - powiedziała mama do mnie mama z wahaniem.
- Nie przeciągajmy. Nie waż mi się całować, obściskiwać z nikim a już na pewno uprawiać sex.
A jeżeli nie to przynajmniej o gumkach pamiętajcie - przerwał jej tata rzucając mi na stół paczkę DureXów .
O jeny, jaka ciemnota. Nie spodziewałam się rano takiego kazania.
- Po pierwsze już dawno się całowałam itp. a jeśli chodzi o współżycie -rzuciłam bez wahań- To nie mam zamiaru stracić jeszcze dziewictwa - powiedziałam z nieudawaną powagą.
- Więc się rozumiemy ? - pokiwałam głową.
- Yes ,a teraz wojna - krzyknęłam strzelając prezerwatywami w staruszków. Jedna wpadła mamuśce w dekolt ,a tata od razu zaproponował ,że ją wyciągnie.Buhaha. Moi rodzice nie są jednak tacy źli.
* Rozmowa przez Skaypa *
Bella: hei.hai ,hello - krzyczała do mikrofonu .
Lolex: Co się tak drzesz. Niedługo będziemy musiały porozumiewać się na migi, bo ogłuchnę.
Bella: Spokojnie, jakby co to ci aparat słuchowy kupię. Gotowa?
Lolex: Spakowana jeszcze nie jestem.
Bella: No co ty? Dobra zbieraj brudne skarpety z podłogi, bo jedzie do ciebie Miś Jogi - powiedziała z rymowanką, jak zawsze w końcu pisze wiersze.
LoleX: Okej.
Bella: Będę za 10 min, a jak nie to wezmę wózek będzie szybciej ...

Fajny rozdział ;))
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ;*