26.07 środa - nad jeziorem.
* Oczami Loli *
- Pomocy - krzyknęłam. -Co jest ? - odezwał się Adam.
- Ula ,ona się topi - wysapałam z płaczem.
- Kurwa mać - opiekun wparował do wody. Dziewczyny przestraszone pobiegły do obozu.
- Hubert dawaj koce - Krzyknął Adam do chłopaka stojącego na brzegu.
Stałam w wodzie po kostki cała naga, patrząc jak opiekun reanimuje Belle.
- Chodź mała - Hubert podszedł do mnie z ręcznikiem i wziął na ręce.
- Czy ona ... - nie dokończyłam, bo zemdlałam w jego ciepłych ramionach .
***
Obudziłam się w jakimś szałasie.
- O Boże, Bella - krzyknęłam przypominając sobie co się stało.
- Spokojnie nic jej nie jest ,leży w szałasie waszego opiekuna - teraz zauważyłam Huberta siedzącego
przy mnie. U Adama w szałasie i to jeszcze cała naga.
- Ups!!! Hubert mnie widziała nago - byłam niestarannie owinięta jakimś męskim ładnie pachnącym ręcznikiem tak, że miałam prawie odkryte piersi.
- Zawsze spotykamy się w niezwykle dziwnych sytuacjach - zmieniłam temat.
- Nie będzie tak, jeśli dasz się zaprosić na spacer i lody czekoladowe oczywiście - powiedział słodko
- To jak, zgadzasz się? - zapytał jeżdżąc po mnie tym swoim powalającym wzrokiem ...
- Czy to ma być zaproszenie na randkę? - okryłam się dokładniej. - Jeśli chcesz tak to nazwać, to oczywiście - uśmiechnął się tajemniczo. - Yhm, tylko załatw mi pozwolenie - mruknęłam.
- To jutro wieczorem o 20.00, będę na ciebie czekał przed szałasem - musnął moją dłoń palcem, ale wystarczyło tyle, że przeszły po mnie ciarki.
- Dobrze, a teraz się odwróć bo muszę się ubrać i odwiedzić Ulę.
- Ale ja już cię widziałem nago, nie masz się czego wstydzić.
- Hahaha, ale z ciebie żartowniś - dostał ode mnie poduszką. Zamiast i oddać, podbiegł do mnie i zaczął namiętnie całować. Na początku próbowałam go odepchnąć, ale nie potrafiłam mu się oprzeć.To było takie niesamowite uczucie.
- Kocham cię Hubert - pomyślałam odwzajemniając pocałunek. CIUM CIUM CIUM
* * *
- Jeny, tak bardzo się o ciebie martwiłam, na szczęście Adam cię uratował - przed chwilą minęłam
się z nim w szałasie. - Mówił mi - uśmiechnęła się niewinnie.
- Czemu się topiłaś, przecież umiesz świetnie pływać? - zapytałam.
- Pamiętam, że przed tym kłóciłam się z Sandrą ... o cholera to ona mnie topiła - wydusiła.
- Jaka szmata, nie podejrzewałabym tego nawet.
- Ona jest zazdrosna o to, że Adam mnie woli niż ją - powiedziała z sarkazmem.
- Musisz mu o tym powiedzieć i się zemścić - nalegałam. - Tak zrobię. Co tam z Hubertem - zmieniła temat. - Jakim Hubertem ...- udawałam, że nie wiem o co jej chodzi.
- Przecież widziałam.To nie wygląda na przelotną znajomość - Bella uśmiechnęła się z troską jak siostra.
- Zaprosił mnie na randkę i chyba się w nim zakochałam - szepnęłam.
- UUU no ładnie, to tak jak ja i Adam.
- Ale ja nie wiem czy on to samo czuje do mnie. Może tylko mnie lubi i robi to z dobroci- powiedziałam smutno.
- Ej, ja widziałam jak on na ciebie patrzy. Nie da się ukryć, że się w tobie zakochał. Na razie nic mu nie mów nich on zacznie - od razu poprawił mi się nastrój.
- Ty to jesteś wszystkowiedząca - wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Tam,tam, taram, tam, tam, taram - śpiewała Bella. - To ma twój czy mój ślub ...
Zajebiste...Ahh...ten Adam jest taki romantyczny.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńOMG...Ale akcja.Mam nadzieję że Bella będzie z Adamem.Czekam na nn.
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w zgłoszeniu. Przypominam, że wymogiem jest polubienie Malko na Facebooku oraz zostanie publicznym obserwatorem :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń